Nazwa Festiwalu "Pol-8" powstała od słów
"Polanica" i "Polska" (Józefowi Milce już wtedy
marzył się w Polanicy-Zdroju prawdziwy festiwal
międzynarodowy), oraz od formatu taśmy
filmowej prezentowanych tu filmów.
Józef Milka, wtedy Członek Zarządu Federacji
Amatorskich Klubów Filmowych w Polsce,
zorganizował Pol-8 wbrew działaczom Federacji,
którzy nie chcieli zaakceptować
wydzielenia formatu 8 mm z Ogólnopolskiego
Konkursu Filmów Amatorskich (OKFA). Nie
wierzyli, że ilość filmów realizowanych na
taśmie 8 mm jest na tyle duża, aby zapewnić
cykliczność Festiwalu "Pol-8". Federacja
przyglądała się festiwalowi z dużą rezerwą,
licząc na to, że Milce powinie się noga i żywot
festiwalu zakończy się po pierwszej,
no najdalej po drugiej edycji. Ku zaskoczeniu
niechętnych "federastów" ilość filmów
nadsyłana na kolejne Festiwale "Pol-8" rosła,
Festiwal robił się coraz popularniejszy,
a uczestnicy bawili się coraz lepiej. Znakomita
organizacja tego festiwalu i jego
atmosfera wyróżniała go wyraźnie spośród
innych imprez tego typu w Polsce.
Festiwal ten spowodował również wzrost
popularności samego Józefa Milki w środowisku
filmowców amatorów i na Zjeździe Federacji
dnia 30 czerwca 1967 roku został on wybrany
Wiceprezesem Federacji, a 23 listopada 1969
roku na kolejnym Zjeździe, jej Prezesem.
W trakcie IX Pol-8 w 1973 roku o północy
z piątku na sobotę (21/22 września) na
Rozstajnych Drogach w Polanicy-Zdroju odbyła
się w świetle pochodni Koronacja Józefa
Milki. Został On wtedy Członkiem Honorowym
AKF SAWA. Po ceremonii odbył się Bal
Pokoronacyjny w Kinie "Światowid".
W 1974 roku odbył się Jubileuszowy,
X Festiwal Pol-8, jak się okazało ostatni
organizowany przez Wojewódzki Dom Kultury
z Wrocławia. Na Festiwalu tym Jan Piechura
(AKF SAWA) nadał Józefowi Milce szlachecki
tytuł Józefa-Wytrwałego, uhonorował Go
również złotym medalem "ZA WYTRWAŁOŚĆ".
Po nowym podziale administracyjnym kraju,
którego dokonano 1 czerwca 1975 roku Józef
Milka pisał: "Polanica-Zdrój - miejsce
Festiwalu Pol-8 - mimo, że nadal leży
między Kłodzkiem a Dusznikami, znalazła
się w innym województwie, a więc poza
naszą - to jest Wojewódzkiego
Domu Kultury we Wrocławiu - strefą
działania".
Pomimo, że XI Pol-8 we wrześniu 1975 roku
organizował już Wałbrzych, to jednak jeszcze we
współpracy z WDK Wrocław i z Józefem Milką
jako Komisarzem Festiwalu. Festiwale Pol-8
XII-ty i XIII-ty w latach 1976 i 1977 odbyły
się już bez udziału starych organizatorów
z Wrocławia, choć jeszcze z Józefem Milką
jako Komisarzem Festiwalu.
W 1976 roku w Warszawie miało miejsce przykre
wydarzenie. W ramach represji za wywiezienie
poza granicę bez zezwolenia Ministerstwa
Kultury i Sztuki polskich filmów amatorskich,
mających reprezentować nasz kraj na Światowym
Konkursie UNICA, Zarząd Federacji dostał
polecenie usunięcia Józefa Milki ze stanowiska
Przewodniczącego, a także z władz Federacji,
co też skwapliwie wykonano dnia 18 lipca 1976
roku. Józef Milka stał się osobą "prywatną".
W trakcie XIV Pol-8 w 1978 roku, na którym
Józef Milka był obecny jedynie jako gość
Festiwalu Pol-8, powiedział on: "Przez 13
lat organizowałem polanicki festiwal,
a kiedyś nawet go wymyśliłem, ze zrozumiałych
względów na wiele tematów nie chcę się
wypowiadać. Chcę natomiast powiedzieć, że
Pol-8 jest mi bliski jak dawniej. Nie porzuca
się przecież własnego dziecka, nawet jeżeli
okazało się niezbyt wdzięczne ...".
W roku 1982 (Stan Wojenny) dotarła do naszego
Klubu informacja - "Festiwalu Pol-8 w
tym roku nie będzie!!!". Nasza odpowiedź
była natychmiastowa: "To się jeszcze okaże!!!".
Wydano odezwę: "Zarząd AKF SAWA i jego Wysoki
Prezes w wyniku narady odbytej w dniu
9 lipca 1982 roku w sprawie tegorocznego
Pol-8, podjął następującą decyzję: doroczny,
XVIII Festiwal Filmów Amatorskich Pol-8
odbędzie się w dniach 24-26 września 1982 roku
w Polanicy-Zdroju. [...] Komisarzem XVIII
Pol-8 zostaje mianowany Józef Milka-Wytrwały
[...]"
Oprócz Józefa Milki do Polanicy przyjechało
wtedy własnymi samochodami (benzyna
na kartki) 11 członków AKF SAWA, oraz ludzie
z Wałbrzycha i z Gdańska. Festiwal odbył
się tradycyjnie w kinie "Światowid". Rzeczą,
która wyróżniała ten festiwal spośród innych
było to, że nie było na nim złych filmów!!!
W ogóle nie było projekcji!!! Dzisiaj to spotkanie
w Polanicy we wrześniu 1982 roku nazywane jest
przez obytych z historią Pol-8 "Festiwalem,
którego nie było".
Od XIV Pol-8 w 1978 roku do XX Pol-8 w 1985
roku Festiwal w Polanicy-Zdroju organizował
samodzielnie Wałbrzych. Jubileuszowy XX Pol-8
odbywał się z dużą pompą. Były przemówienia
czytane z kartki i odznaczenia. Różni ludzie
przypinali i odbierali "blaszki". W pewnym
momencie wywołano do odbioru Dyplomu Ministra
Kultury i Sztuki siedzącego gdzieś na sali
kina "Światowid" Józefa Milkę. Mimo upływu lat
nie zapomniała o nim zgromadzona publiczność,
która w tym momencie zgotowała Mu, trwającą
kilka dobrych minut, owację na stojąco. Nikogo
z odznaczanych nie uhonorowano w ten sposób.
W lecie 1985 roku dotarła do nas informacja,
że dnia 18 lipca zmarła w Wiedniu Danusia
Duchnowska. Pracowała Ona w kinie "Światowid"
od 16 maja 1959 roku do 1 marca 1984 roku,
a więc towarzyszyła nam od I-go Festiwalu
Pol-8 w 1965 roku do XVIII-go w 1983 roku,
czyli przez 19 lat.
Rok później następne tragiczne wydarzenie.
Dnia 25 czerwca 1986 roku zmarł we Wrocławiu
Józef Milka od dawna ciężko chory na białaczkę.
Tylko najbardziej wtajemniczeni wiedzieli
o jego chorobie i o tym, że na ostatnie
Festiwale "Pol-8" w Polanicy-Zdroju
uciekał ze szpitala na "przepustki". Dnia
28 czerwca na cmentarzu przy ul.Opolskiej
odbył się Jego pogrzeb. Miesiąc później,
w lipcu tego roku, w toku rozmów w klubie,
padła propozycja umieszczenia w kinie
"Światowid" tablicy pamiątkowej poświęconej
Józefowi Milce i Jego Festiwalowi Pol-8.
Projekt tablicy przygotował Jan Piechura.
Niestety, skończyło się wtedy na pomyśle.
Trzy miesiące później XXI Festiwal Pol-8 nie
odbył się już w Polanicy-Zdroju.
Administracyjną decyzją wojewódzkich władz
wałbrzyskich, pomimo protestów, Pol-8 został
przeniesiony z Polanicy-Zdroju do Książa
nieopodal Wałbrzycha. Zorganizowanie tego
Festiwalu w Książu podobno miało być znacznie
tańsze.
Przez cztery lata, od XXI (1986) do XXIV (1989)
Festiwale Pol-8 odbywały się w Książu.
Na swój wielki jubileusz, XXV Festiwal Pol-8
w 1990 roku wrócił do Polanicy-Zdroju do
Kina "Światowid". Okazało się, że gdy zaczęło
brakować pieniędzy, znacznie taniej można
było zorganizować Festiwal Pol-8 w Polanicy.
Wtedy też po raz pierwszy Wacław Szewczyk
(AKF SAWA) zaproponował nazwanie Festiwalu
Pol-8 imieniem Józefa Milki. I znowu mur
obojętności działaczy z Federacji, no bo
niby dlaczego właśnie Józefa Milki. Nie byli
w stanie zrozumieć o co chodzi, czego od
nich chcemy i dlaczego tak właśnie
powinno być.
W 1991 roku Festiwal Pol-8 się nie odbył.
Próbował go organizować przy współudziale
Federacji Zygmunt Kobak we Wrocławiu, ale
ostatecznie nic z tego nie wyszło. Pomimo
rozesłania regulaminów, w ostatniej chwili
Festiwal Pol-8 został odwołany.
Kolejny rok - 1992 i znowu Pol-8 nie odbył
się w Polanicy. Szaleństwa organizacyjne
Federacji sięgnęły szczytu. Federacja
zorganizowała sobie XXVI Pol-8 jako "imprezę
towarzyszącą" (jeden dzień) XXXVIII
Konkursu OKFA w Koninie.
W roku 1993 - zmiany w Federacji. Wiosną
trwa dyskusja nad dalszym losem Festiwalu
Pol-8. Udaje się przeforsować decyzję o
dalszym organizowaniu Pol-8 w Polanicy-Zdroju.
Organizacji podjął się Julian Zawisza z Legnicy,
on też zostaje dyrektorem połączonych
festiwali w Polanicy-Zdroju. Tym razem XXXIX
Konkurs OKFA odbył się jako "impreza
towarzysząca" XXVII Festiwalu Pol-8. Znowu we
wrześniu spotkaliśmy się w kinie
"Światowid". Znowu jak przez wiele minionych
lat gościła nas Zosia Janiszewska -
Szefowa Kina "Światowid". Podjęto decyzję
o nadaniu Festiwalowi Pol-8 imienia Józefa
Milki. Ze względu na brak czasu na solidne
przygotowania, uroczystości postanowiono
przełożyć na 1994 rok. Po raz kolejny
przypomnieliśmy również wtedy temat tablicy
pamiątkowej w kinie "Światowid".
Na początku 1994 roku, niespodzianka. W lutym
gotową tablicę wg naszego wzoru przesłał
Ryszard Krupowicz z Sopotu (wieloletni
uczestnik Pol-8). We wrześniu jedziemy do Polanicy,
XXVIII Festiwal Pol-8 staje się faktem,
dyrektorem Festiwalu zostaje mianowany Klaudiusz
Kasprzak-Styliński (AKF SAWA). W holu kina
"Światowid" odbyła się uroczystość odsłonięcia
tablicy pamiątkowej poświęconej Józefowi Milce
i Pol-8. Odsłoniła ją Zosia Janiszewska - szefowa
kina "Światowid".
Dnia 25 lutego 1995 roku w Polanicy-Zdroju
umarł Lucjan Dalis - plastyk kina "Światowid".
Był związany z Festiwalem Pol-8 od VIII jego
edycji w 1972 roku, kiedy to zaprezentował
swój film. Od 1 grudnia 1977 roku rozpoczął
On pracę w kinie "Światowid" i od tego momentu
towarzyszył nieprzerwanie Festiwalowi Pol-8.
Rok 1995 - kolejny, XXIX Festiwal Pol-8 im.
Józefa Milki, dyrektorem tego festiwalu był
ponownie Klaudiusz Kasprzak-Styliński (AKF SAWA).
Po raz pierwszy był to również Festiwal
Międzynarodowy (w minionych latach towarzyszyły
Festiwalowi Pol-8 jedynie tzw. Dni
Międzynarodowe). W 1995 roku podjęto według
nas niezbyt szczęśliwą decyzję o przeniesieniu
Festiwalu Pol-8 z kina "Światowid" do gmachu
Teatru Zdrojowego, jako bardziej
reprezentacyjnego i lepiej nadającego się na
imprezę międzynarodową. Zerwano w ten sposób
z wyjątkowo długą tradycją.
W 1996 roku miało miejsce szczęśliwe dla Festiwalu Pol-8
w Polanicy-Zdroju wydarzenie, udało się namówić Lidkę
Zakrzewską - Dyrektora Wojewódzkiego Domu Kultury
w Wałbrzychu z siedzibą w Dzierżoniowie, aby podjęła
się organizacji Festiwalu Pol-8. Tak więc XXX Jubileuszowy
(1996) i XXXI Festiwal Pol-8 (1997) został zorganizowany
przez zespół z Dzierżoniowa. Było to robione naprawdę
profesjonalnie i z sercem.
W roku 1998 XXXII Międzynarodowy Festiwal Pol-8 im.
Józefa Milki odbył się jak zwykle w Polanicy-Zdroju
w dniach 25-27 września, już trzeci raz pod dowództwem
Lidki Zakrzewskiej. Pewien cień na jego przebieg
rzuciła obecność przedstawicieli Zarządu Federacji
Twórców Filmów Nieprofesjonalnych. Popławski
[Komisja Rewizyjna] oskarżył publicznie członków
AKF SAWA o niezapłacenie składek federacyjnych
i wykupienie na festiwalu pomimo to tańszych
akredytacji. Cała sprawa okazała się bzdurą
i była rezultatem bałaganu w dokumentacji
finansowej Federacji. Pokazała jednak, że wojnę
między naszym Klubem, a Zarządem Federacji
wybranym na Zjeździe w Poznaniu w 1997 roku
niezgodnie z obowiązującym wtedy statutem, może
zakończyć jedynie wybór nowego Zarządu
Federacji.
Dnia 23 listopada 1998 roku Zarząd Federacji
podjął bezprecedensową decyzję o usunięciu
z niej Wacława Szewczyka - Redaktora Naczelnego
naszej klubowej gazety za krytykowanie na
łamach NPN działań Zarządu Federacji. Już
wtedy zdawaliśmy sobie sprawę, że kolejnym
posunięciem Zarządu będzie likwidacja
Festiwalu Pol-8. Klub nasz nieprzerwanie
brał udział w tym konkursie i był z tym
Festiwalem przez środowisko filmowców
amatorów identyfikowany. Wielokrotnie bowiem
broniliśmy stworzonej 35 lat temu przez
Józefa Milkę imprezy w sytuacjach zagrażających
jej istnieniu. Zawsze bowiem zdawaliśmy sobie
sprawę z wartości tego Festiwalu dla tradycji
amatorskiego ruchu filmowego w Polsce.
Festiwal Pol-8 stał się z czasem ostoją
i symbolem trwałości tego ruchu. Wiedzieliśmy,
że likwidacja Pol-8 będzie dla "federastów"
dobrym sposobem odegrania się za krytykę
i pokazanie przez Zarząd Federacji - kto
tu rządzi.
Jakie więc są prognozy na przyszłość? Niektórzy
członkowie władz Federacji już dawno myśleli
o tym, żeby zabrać pieniądze przeznaczone na
Festiwal Pol-8 i dać je komuś innemu, aby
zorganizował jakąś inną imprezę. Wszystko
jedno jaką, byle inną!!! Dziwna jest ta
tradycyjna niechęć Federacji do Pol-8
i jednocześnie sympatia z jaką ten festiwal
spotyka się od początku wśród tych, którzy
przyjeżdżają tu oglądać filmy. Aż chciałoby
się przypomnieć słynne już stwierdzenie byłego
Sekretarza Generalnego Federacji Henryka Dziuby
z przed kilku lat, powiedział on o jednym
z festiwali: "Festiwal był udany dla uczestników
i organizatorów, zaś niepomyślny dla Federacji".
Federacja nie zrobiła przez ostatnie lata nic,
żeby spopularyzować Pol-8 za granicą. Nie
wykorzystano Konkursu UNICA w Warszawie w 1997
roku, żeby rozpropagować Polanicę i Pol-8 na
świecie. To właśnie władze Federacji grzebią
szansę na to, by Festiwal Pol-8 stał się
pierwszym prawdziwym festiwalem międzynarodowym
w Polsce. Naturalne warunki Polanicy dają
taką możliwość i tylko ludzie ślepi mogą tego
nie zauważać.
W styczniu 1999 roku ruszyła reforma
administracyjna kraju podobna do tej z 1975 roku,
tylko że w drugą stronę. Polanica wróciła do
województwa wrocławskiego, czyli teraz
dolnośląskiego. Mieliśmy nadzieję, że na tych
przemianach nie ucierpi impreza o 34-letniej
tradycji. Ośrodek Kultury w Dzierżoniowie przestał
być Domem Kultury o zasięgu wojewódzkim i ma
swoje zmartwienia. A Wrocław? Kto pamięta tam
jeszcze ten festiwal? Ostatecznie Wrocław
przestał organizować Festiwal Pol-8 aż 24 lata
temu!!!
Federacja nie zrobiła nic, aby pomóc
w zorganizowaniu Pol-8 w tym przełomowym roku.
Wykorzystała okazję i podjęła decyzję o jego
likwidacji (w piśmie użyto eufemizmu, pisząc
o jego "zawieszeniu"). Już kilka lat temu
Majdrowicz z Poznania proponował likwidację
Festiwalu Pol-8 i przekazanie jemu polanickich
pieniędzy. Teraz ma wreszcie okazję położyć na
nich łapę. W tej sytuacji należy się zastanowić,
komu potrzebna jest Federacja sprowadzająca swoją
działalność do roli pośrednika zajmującego się
dystrybucją pieniędzy przyznawanych przez Komitet
Kinematografii na rozwój amatorskiego ruchu
filmowego w Polsce, dbająca jedynie o partykularne
interesy klubów, których przedstawiciele zasiadają
w jej władzach i dopisująca się jako
"współorganizatorzy" do festiwali organizowanych
przez lokalne środowiska.
W lutym 2000 ogłoszono, że XXXIII Festiwal Pol-8 w Polanicy
odbędzie się, jednak nie we wrześniu, tylko w kwietniu.
Zmieniono tradycyjny, wrześniowy termin festiwalu, kolejne
widzimisię "federastów" bez dbania o tradycję, ale jednak
Pol-8 będzie. Nie wiemy co wpłynęło na zmianę postawy
Witolda Kona, ale cieszymy się, że wpłynęło. Czy odniosły
skutek dwa lata poruszania tej tematyki na łamach naszego
klubowego miesięcznika "Non Profi News", czy też publikacje
zamieszczane na naszej stronie internetowej, a może
poskutkowało informowanie przez nas o problemach związanych
z Festiwalem Pol-8 Komitetu Kinematografii. Ale nic to!
Dobrze, że Festiwal Pol-8 znowu się odbywa. Czy na stałe?
Zobaczymy! Dla tego Zarządu Federacji nie ma nic trwałego,
wszystko zależy od humorów i decyzji podejmowanych
w ostatniej chwili.
Wiosną 2000 roku w Polanicy Zdroju powstało Miejskie Centrum
Kultury. Ono też w 2002 roku przejęło po Dzierżoniowie
rolę głównego organizatora Festiwalu Pol-8. Przez poprzednie
dwa lata MCK współorganizowało polanicki festiwal. W roku
2002 po raz pierwszy w historii tego festiwalu, Pol-8
był organizowany wyłącznie siłami Polanicy. Jest to
optymalny układ, który nam się marzył od dawna, żeby
Festiwal Pol-8 odbywający się w Polanicy, był organizowany
przez Polanicę.
Na wiosnę 2003 roku, przed XXXVI Pol-8, Federacja Kona
podjęła swoje tradycyjne działania destrukcyjne i po
ogłoszeniu przez organizatorów terminu Pol-8 wystosowała
do Burmistrza Polanicy pismo w którym można było przeczytać:
"W wyniku dyskusji Zarząd podjął jednomyślną decyzję
o zawieszeniu w bieżącym roku organizacji festiwalu pod
nazwą Pol-8." Trzeba dużo bezczelności, żeby nie dając na
zorganizowanie imprezy ani grosza wystąpić z takim listem.
Organizatorzy postanowili jednak utrzymać w mocy swoją
wcześniejszą decyzję o zorganizowaniu Pol-8 we wrześniu.
Nasza redakcja podjęła natomiast "długo oczekiwaną przez
społeczeństwo" decyzję o rozwiązaniu z dniem 1 maja
2003 roku Federacji. Ostatecznie jeśli Kon może zawiesić
organizowany przez kogoś festiwal, to równie dobrze my
możemy rozwiązać federację :) Tak więc NIECH SIĘ ŚWIĘCI
1 MAJA!!! ;-))
W 2003 roku, po trzech latach, kiedy to Pol-8 odbywał
się na wiosnę, polanicki Festiwal odbył się znowu w swoim
tradycyjnym, jesiennym terminie, czyli we wrześniu. Jak
pamiętają zapewne starzy bywalcy tej imprezy, przez
bardzo wiele lat polanicki Festiwal Pol-8 kończył się
w ostatnią niedzielę września. I tak XXXVI Międzynarodowy
Festiwal Filmów Amatorskich Pol-8 im. Józefa Milki odbył
się znowu jesienią, w dniach 25 - 27 września 2003
roku.
W dniach 28 września - 1 października 2005 roku
zorganizowano XXXVIII Festiwal Pol-8. Po raz pierwszy
odbył się on pod patronatem Międzynarodowej Unii Filmu
Nieprofesjonalnego (Union Internationale du Cinema Non
Professionnel). Ten zaszczyt zawdzięczamy nie polskiej
federacji, ale wieloletniemu członkowi jury Festiwalu
Pol-8 z Republiki Czeskiej, członkowi władz UNICA
Ctiradowi Stipl. Serdecznie dziękujemy!
W 2006 roku, 39. Festiwal Filmowy Pol-8
w Polanicy Zdroju nie był już objęty patronatem
UNICA. Jak się okazało, po festiwalu
zeszłorocznym, kiedy to Radek Śtipl (Czechy)
wystąpił do Zarządu UNICA o objęcie patronatem
Festiwalu Pol-8, Federacja zadziałała i wystąpiła
przeciwko przyznaniu w 2006 roku patronatu UNICA
temu festiwalowi. Przedstawiciel
UNICA dzwonił nawet do organizatorów Festiwalu
Pol-8 próbując dowiedzieć się o co chodzi, ponieważ
po raz pierwszy zdarzyło się, żeby narodowa federacja
wystąpiła przeciwko festiwalowi organizowanemu we
własnym kraju.
Zadziwiające jest, że Zarząd UNICA ma tak małe
rozeznanie w randze imprez organizowanych na Świecie
i pozwala w tak kuriozalny sposób manipulować sobą
kacykom z narodowych federacji. Ostatecznie Radek
Śtipl od wielu lat jest członkiem jury Pol-8
i wystarczająco dobrze orientuje się w poziomie i randze
tego festiwalu. Ludzie zasiadający we władzach polskiej
Federacji skompromitowali się ostatecznie występując na
forum międzynarodowym przeciw 40. letniemu Festiwalowi
Pol-8, jednemu z najstarszych festiwali filmów
amatorskich w Europie.
We wrześniu 2007 roku obchodziliśmy Wielki Jubileusz
polanickiej imprezy. W dniach 13-15 września 2007
roku Festiwal Pol-8 w Polanicy Zdroju odbył się już po
raz czterdziesty. W czasie uroczystego otwarcia festiwalu
naszemu Naczelnemu Wacławowi Szewczykowi został wręczony
akt nadania tytułu Honorowego Obywatela Polanicy-Zdroju.
Ciągle marzy nam się jeszcze powrót Festiwalu Pol-8
do Kina "Światowid", gdzie odbywał się on od 1969 roku
i w roku 1995, po 26 latach niefortunną decyzją został
przeniesiony do Teatru Zdrojowego. Zdajemy sobie jednak
sprawę, że to już nie te uwarunkowania i nasze marzenia
spowodowane są pewnie jedynie sentymentem do polanickiego
kina i do ludzi, którzy co roku we wrześniu witali nas
w jego holu.
© Wacław Szewczyk - Redaktor Naczelny Gazety AKF SAWA
- "Non Profi News"
Warszawa, dnia 11 maja 1998 roku [pierwsza publikacja]
Warszawa, dnia 14 kwietnia 2008 roku [ostatnia aktualizacja]
|